Motorola przestaje omijać najdroższą półkę smartfonów szerokim łukiem. Signature 27 dostała procesor Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6, główny aparat 50 MP Sony LYTIA 910, peryskopowy teleobiektyw 200 MP oraz siedem dużych aktualizacji systemu. Producent potwierdził również, że smartfon trafi do USA już w listopadzie 2026 roku. Cena nadal pozostaje tajemnicą, lecz sama specyfikacja sugeruje bardzo ambitny powrót Motoroli do walki o klienta szukającego flagowca bez kompromisu w procesorze.
Amerykański oddział Motoroli uruchomił już stronę pozwalającą zapisać się na informacje dotyczące Signature 27 i wcześniejszy dostęp do zamówień. Dokładnego dnia rozpoczęcia sprzedaży jeszcze nie podano. Wiadomo natomiast, że premiera w Stanach Zjednoczonych nastąpi w listopadzie.
Ambicje Motoroli są spore
Specyfikacja ujawniona podczas Snapdragon Summit nie pozostawia wielu wątpliwości co do miejsca Signature 27 w ofercie producenta.
Smartfon otrzyma 200-megapikselowy teleobiektyw peryskopowy, główny aparat 50 MP Sony LYTIA 910, procesor wykonany przy użyciu procesu technologicznego 2 nm, komorę parową większą o 40 proc. względem wcześniejszego rozwiązania Motoroli oraz 7 aktualizacji systemu operacyjnego i do 7 lat aktualizacji zabezpieczeń.
Ostatnia liczba może mieć większe znaczenie niż kolejna setka megapikseli. Google od serii Pixel 8 oferuje siedem lat wsparcia programowego, a Samsung od Galaxy S24 zapewnia siedem generacji aktualizacji systemu i siedem lat poprawek bezpieczeństwa. Motorola wreszcie ustawia swój flagowy model przy podobnym stole.
Jeszcze kilka lat temu długie wsparcie nie należało do najmocniejszych argumentów przemawiających za telefonami tej marki. Przy Signature 27 producent ewidentnie chce zamknąć dyskusję jednym konkretnym zobowiązaniem.
Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 bez półśrodków
Pierwsza Motorola Signature korzystała ze Snapdragona 8 Gen 5. Był to mocny układ, jednak nie najmocniejsza konstrukcja Qualcomma dostępna dla flagowców. Przy następcy firma wybrała procesor z samej góry nowej oferty.
Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 został zaprezentowany 22 września podczas Snapdragon Summit. Qualcomm wprowadził jednocześnie dwie odmiany swojego flagowego SoC – Snapdragon 8 Elite Gen 6 oraz mocniejszy Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6. Oba układy powstają w technologii 2 nm i wykorzystują autorskie rdzenie Oryon, grafikę Adreno oraz jednostkę NPU Hexagon odpowiadającą za obliczenia związane ze sztuczną inteligencją.
Motorola wybrała odmianę Extreme. Producent podkreśla przede wszystkim możliwości związane z lokalnym przetwarzaniem AI, fotografią, nagrywaniem wideo oraz grami. Signature 27 jest przy okazji pierwszym zapowiedzianym smartfonem korzystającym z nowego Snapdragona w odmianie Extreme.
Dla zwykłego użytkownika ważniejsze od nazwy rdzeni będzie jednak jedno: telefon ma utrzymywać wysoką wydajność przez dłuższy czas.
Właśnie dlatego Motorola przygotowała system chłodzenia ArcticMesh. Konstrukcja wykorzystuje większą komorę parową 3D, ciekły metal, miedzianą siatkę oraz żel termiczny z dodatkiem diamentów. Komora parowa ma być o 40 proc. większa niż w poprzedniej generacji.
Diamenty w telefonie brzmią efektownie w materiałach reklamowych, lecz cel jest bardzo przyziemny: Snapdragon ma później ograniczać taktowanie pod obciążeniem i sprawniej odprowadzać ciepło podczas grania, nagrywania wideo oraz korzystania z funkcji AI.
Ostateczną skuteczność chłodzenia pokażą dopiero niezależne testy.
Motorola Signature 27 stawia mocno na aparat
Najbardziej rzucającym się w oczy elementem specyfikacji pozostaje peryskopowy teleobiektyw o rozdzielczości 200 MP.
Peryskopowa konstrukcja pozwala umieścić układ optyczny wzdłuż obudowy smartfona. Dzięki temu producent może zaoferować większe przybliżenie bez montowania ogromnego obiektywu wystającego kilka centymetrów poza tylną część urządzenia.
Motorola zapowiada również funkcję Super Zoom Pro pozwalającą osiągnąć nawet 100-krotne przybliżenie przy wykorzystaniu generatywnej AI. Warto jednak zachować zdrowy dystans do wartości 100x. Przy bardzo dużym powiększeniu znaczną część pracy wykonują algorytmy, więc liczba wpisana w interfejs aparatu nie mówi bezpośrednio, ile szczegółów rzeczywiście zarejestruje optyka.
Znacznie ciekawiej prezentuje się główny aparat.
Motorola zastosowała sensor Sony LYTIA 910 o rozdzielczości 50 MP. Producent dodaje również Video Enhancement Engine, który podczas nagrywania ma na bieżąco regulować między innymi ekspozycję, kolory, światła oraz cienie.
Same megapiksele nie zagwarantują świetnych zdjęć. O rezultacie decydują również wielkość matrycy, optyka, stabilizacja, przetwarzanie obrazu oraz oprogramowanie aparatu. Motorola ma jednak sprzęt, który na papierze nie potrzebuje żadnego usprawiedliwienia.
Siedem lat aktualizacji zmienia bardzo dużo
Wśród nowych parametrów właśnie polityka aktualizacji może mieć największy wpływ na opłacalność zakupu.
Motorola deklaruje siedem aktualizacji systemu operacyjnego oraz do siedmiu lat aktualizacji bezpieczeństwa liczonych od światowej premiery urządzenia. Firma zaznacza przy tym, że zakres może zależeć od rynku, operatora i konkretnego modelu.
Dla osoby kupującej telefon na trzy lub cztery lata oznacza to spory zapas. Nie musisz zastanawiać się już po dwóch sezonach, czy producent przypadkiem uznał urządzenie za zbyt stare, żeby dostało następną wersję Androida.
Motorola dołącza tym samym do producentów, którzy potraktowali długość wsparcia jako jeden z parametrów flagowego smartfona. Google zagwarantował siedem lat aktualizacji dla serii Pixel 8 już w 2023 roku. Samsung rozpoczął podobną politykę od serii Galaxy S24.
Dobrze widzieć, że wojna producentów przeniosła się również na długość aktualizacji. Kolejne 20 watów ładowania można przeżyć bez większych emocji. Dodatkowe lata poprawek bezpieczeństwa przy telefonie kosztującym prawdopodobnie niemałe pieniądze mają zdecydowanie bardziej praktyczny wymiar.
Bang & Olufsen i materiały z droższej półki
Motorola chce również przekonać klientów wykonaniem. Signature 27 ma korzystać między innymi z aluminium klasy lotniczej oraz ceramiki szklanej. Producent zapowiedział dwa wykończenia – Pantone Coal Smoke z fakturą Tactical Weave oraz Pantone Capulet Olive z powierzchnią inspirowaną szczotkowaną tkaniną.
Za część audio odpowiada współpraca z Bang & Olufsen. Motorola zapowiada kilka profili dźwięku dopasowanych między innymi do muzyki, filmów, gier i podcastów. Na ocenę głośników trzeba oczywiście poczekać do testów gotowego urządzenia.
Ciekawiej prezentuje się fakt, że producent próbuje dopracować wiele elementów jednocześnie. Procesor jest flagowy, aparat otrzymuje dużą matrycę główną i 200-megapikselowy teleobiektyw, wsparcie programowe obejmuje siedem lat, a system chłodzenia został wyraźnie rozbudowany.
Cena zdecyduje, czy Signature 27 namiesza na rynku
Największa niewiadoma pozostaje bardzo prosta – ile Motorola zażąda za Signature 27.
Producent nie ujawnił jeszcze amerykańskiej ceny, pełnej daty sprzedaży ani wszystkich szczegółów specyfikacji. Motorola zapowiada dostępność na światowych rynkach w 2026 roku, natomiast oddział w USA potwierdził listopadowy debiut.
Na polskiej stronie Motoroli również działa już oficjalna prezentacja Signature 27, co jest dobrym sygnałem dla osób zainteresowanych dostępnością urządzenia na naszym rynku. Firma nie podała jednak jeszcze polskiej ceny ani konkretnego terminu rozpoczęcia sprzedaży.
Moim zdaniem właśnie cena przesądzi o odbiorze całego projektu. Sprzętowo Motorola zrobiła sporą część pracy potrzebnej do walki z najdroższymi smartfonami Samsunga, Google, Xiaomi, OPPO czy vivo. Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6, aparat Sony LYTIA 910, peryskop 200 MP i siedem aktualizacji Androida tworzą zestaw bez oczywistej słabej strony widocznej już na etapie zapowiedzi.
Pozostaje sprawdzić jakość zdjęć, temperatury pod długim obciążeniem, czas pracy na baterii oraz cenę. Jeśli producent nie przesadzi z ostatnim elementem, Signature 27 może być jednym z ciekawszych flagowych powrotów Motoroli od lat. Marka przez długi czas miała w ofercie bardzo dobre smartfony ze średniej i wyższej półki, lecz przy bezpośredniej walce o klienta kupującego najmocniejszego Androida często brakowało jednego lub dwóch elementów. W Signature 27 producent postanowił już niczego nie zostawiać konkurencji bez odpowiedzi.
Opracowanie własne na podstawie: Android Authority, Motorola


